wtorek, 28 sierpnia 2012

Rozdział 2



-Cześć wszystkim!-powitałam rodziców.-co wy tacy jacyś inni? -spytałam.
-Cześć skarbie-odezwała się mama- usiądź z nami musimy porozmawiać.
-Oho, już się boję i od razu mówię, że nic nie przeskrobałam- wykonałam prośbę mamy i czekałam aż któreś z nich wreszcie powie mi co się stało- Halo, możecie mi powiedzieć o co chodzi?-spytałam.
-No dobra, już mówię- odezwał się tata- no bo widzisz Majuś, w mojej pracy nie jest tak kolorowo- przerwał na chwilę-no bo firma w której pracuje, a w zasadzie już nie, upadła i aktualnie jestem bezrobotny.-zakończył. No czegoś takiego to ja się nie spodziewałam.
-Co? Ale jak to? Przecież wszystko było w porządku i ot tak nagle firma sobie upadła?
-Już od dłuższego czasu nie było wszystko w porządku, ale nie o tym chcieliśmy z tobą rozmawiać- dodał tata.
-Jest coś jeszcze?
-No tak, bo widzisz tak się zastanawialiśmy z mamą czy może nie wyjechać do wujka Jake'a , no wiesz on ma firmę i przyjąłby mnie od razu i zarabiałbym więcej. Gdzie ja w Polsce znajdę dobrze płatną pracę w moim wieku?
-Ale czekaj, czekaj, przecież wujek Jake mieszka w Anglii, wy chyba nie chcecie..
-No właśnie chcemy się przeprowadzić do Londynu.
-CO!? Ale co ze mną?
-No jak to co? Jedziesz z nami, chyba nie myślałaś, że zostaniesz tu sama?-odpowiedziała mi mama jakby to było oczywiste.
-Ale ja tu mam wszystko, przyjaciół, szkołę, ja nie chce nigdzie wyjeżdżać.
-Ale córciu-odezwał się tata- Tak będzie lepiej, uwierz mi. Tam znajdziemy ci dobrą szkołę i znajdziesz sobie nowych znajomych. Wujek Jake powiedział, że niedaleko nich jest taki fajny domek do sprzedania i my byśmy go kupili.
-Tak wy już sobie wszystko zaplanowaliście, nawet nie zapytaliście mnie o zdanie. Może i znajdę sobie nowych znajomych, ale nikt mi nie zastąpi Mileny, ja ją traktuje jak siostrę. Zrozumcie też mnie.
-Ależ skarbie my cię rozumiemy-mama- my też chcielibyśmy zostać, ale może tak musiało być i w Londynie będzie nam lepiej, a Milena może do nas przyjeżdżać w wakacje, ferie i kiedy tylko chce.
-Ale to nie to samo,
-No ja wiem że nie to samo, ale kochanie tak będzie lepiej, naprawdę.
-Jak zawsze, tak będzie lepiej- powiedziałam już trochę spokojnie-a może mi powiecie kiedy wyjeżdżamy? Mam nadzieje, że nie tak od razu.
-No właśnie kochanie, bo ten, samolot mamy już w niedziele, więc zacznij się już pakować, w przedpokoju są pudła.
-Ale jak to ? już w niedziele!? Myślałam, że chociaż zostaniemy do końca ferii.
-No tak jakoś wyszło.
-Ale ja się nawet nie zdążę pożegnać ze wszystkimi,a te ferie miałam spędzić z Mileną.
-Nie mam na co czekać, udało nam się zarezerwować bilety, jutro jest sobota, więc zdążysz się pożegnać.
-Ale mamuś to za szybko się wszystko dzieje.-przerwałam na chwilę-Więc mam pomysł. Musicie coś dla mnie zrobić.
-Co takiego?-spytała mama
-Milena jedzie z nami, a ty mamo załatwisz to z jej mamą. Proszę
-Dobrze, zaraz do niej zadzwonię.
-Dzięki, ale powiedz jej, żeby nie mówiła nic Milenie, sama chcę jej powiedzieć.
-No dobrze, podaj mi telefon.-podałam mamie urządzenie i poszłam do swojego pokoju, po drodze ciągnąc za sobą dwa duże pudła. Położyłam je pod ścianą i otworzyłam szafę. Popatrzyłam do środka i na pudła.
-Nie wiem gdzie ja to wszystko zmieszczę- powiedziałam sama do siebie.
-MAJKA!-zawołała mnie mama z dołu
-NO!?-odkrzyknęłam
-ZGODZIŁA SIĘ!
-DZIĘKI MAMO!- wydarłam się i zabrałam się za pakowanie moich książek, jakiś pamiątek z wakacji, zdjęć i innych różnych rzeczy. Nawet nie wiem ile czasu mi to zajęło. Spojrzałam na zegarek, 16:02. "Ale ten czas leci" pomyślałam i zbiegłam na dół, bo zaraz przyjdzie do mnie Mila. O akurat, jak zeszłam ktoś zadzwonił do drzwi. Wiedziałam, że to moja przyjaciółka, więc od razu podbiegłam do drzwi.
-Hej, wchodź-przywitałam ją i wpuściłam do środka.
-Hej, a co tu tak dużo pudeł? Przeprowadzacie się gdzieś?
-Chodź do góry to ci o wszystkim opowiem.-jak powiedziałam tak zrobiłyśmy. Weszłyśmy do mojego pokoju i usiadłyśmy na łóżku.
-Chcesz coś do picia albo jedzenia?
-Gadaj o co chodzi z tymi pudłami, a nie proponuj mi żarcie- tak cała Mila, w gorącej wodzie kąpana.
-Okej, okej. Mam dwie wiadomości. Dobrą i złą. Która pierwsza?
-Dobra.
-Więc, całe ferie spędzimy w Londynie!
-Co ty gadasz? Weź se nie rób ze mnie jaj, moja mama na pewno się nie zgodzi.
-I tu się mała mylisz, bo już się zgodziła!
-Naprawdę??
-No tak!
-Juuuhuu! -krzyknęła jak małe dziecko.Po chwili się uspokoiła i zapytała- a ta zła wiadomość?
-No właśnie-posmutniałam- te pudła to dlatego, że przeprowadzamy się na stałe do Anglii.
-Co ty do mnie rozmawiasz!? Ale jak to? ja cię nigdzie nie puszczę.
-Ja też w to na początku nie mogłam uwierzyć, ale niestety taka prawda. Tata tam będzie pracował u wujka Jake'a, bo ta firma, w której tu pracował upadła- spojrzałam na Mile. Na jej twarzy widziałam smutek.
-Ja nie chce żebyś jechała. Zostawisz mnie tu samą, z kim ja będę siedziała? Komu będę się zwierzała? Z kim będę się wygłupiała? Pewnie jak tam pojedziesz to zapomnisz o mnie i już nigdy się nie zobaczymy.
-Co ty w ogóle wygadujesz? Nigdy o tobie nie zapomnę i uwierz mi ja też nie chcę jechać. Tak wiem, zawsze chciałam mieszkać w Londynie z Tobą, ale myślałam, że dopiero jak skończymy szkołę to tam wyjedziemy. Pamiętasz jak planowałyśmy wszystko jak to będzie fajnie? A teraz to dupa.
-Pamiętam, pamiętam.
-Ej, nie smutaj, jakoś damy radę. Nie myślmy teraz o tym. Ej lala czaisz, że całe dwa tygodnie spędzimy RAZEM w Londynie? - powiedziałam z naciskiem na słowo razem.
-No okej okej, a tak w ogóle to kiedy jedziemy do tego Londynu?
-Już w niedzielę i właśnie mam prośbę. Pomożesz mi się spakować?
-Co? Tak szybko?
-No tak. Pomożesz?- zrobiłam oczy kota ze Shreka.
-Pomogę, pomogę. Dawaj to pudło.
Pakowanie ciuchów zajęło nam jakieś 2 godziny. Oczywiście nie zmieściłam się do jednego pudła, więc resztę musiałam schować do walizki. Jutro rano ma przyjechać jakiś facet i ma wziąć te nasze wszystkie pudła i  nie tylko i zawieść do nowego domu w Anglii.
A tymczasem zapowiada się bardzo ciekawy wieczór i pełna śmiechu noc z moją przyjaciółką.

_________________
Jest 2 :D Jeśli ktoś to wgl czyta to proszę chociaż o malutki komentarzyk :D
Dziękuuje.! ;*
Buziaki ;**

1 komentarz:

  1. Fajnie się zaczyna, ciekawe jak pozna chłopaków ? Mam nadzieje, że to będzie jakieś ciekawe spotkanie :P Dodawaj szybko nowy rozdział już nie moge się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń